Zwierzęta
Co zrobić kiedy natrafimy w lesie na martwe lub ranne zwierzę? Ukąsiła mnie żmija – co teraz? Potrąciłem samochodem zwierzę. Co robić? – odpowiedzi na te i inne pytania.
Natrafiłem w lesie na martwe zwierzę. Co robić?
Jeśli znajdziesz w lesie padłe zwierzę lub nawet jego część, niezależnie od tego czy jest to zwierzę domowe czy dzikie, nie przechodź obok niego obojętnie. Śmierć zwierzęcia może być skutkiem choroby zakaźnej. Truchła nie wolno dotykać ani tym bardziej zabierać.
Jeśli znajdziesz w lesie padłe zwierzę, powiadom urząd gminy, a następnie nadleśnictwo.Koniecznie trzeba powiadomić urząd gminy, a następnie nadleśnictwo; ewentualnie policję, jeśli jest już wieczór. Usunięcie i utylizacja martwych zwierząt jest obowiązkiem gminy. Nadleśnictwo należy powiadomić dlatego, bo ubytek zwierzyny w obwodzie powinien zostać uwzględniony w planach łowieckich. Leśnicy sprawdzą także przyczynę śmierci zwierzęcia i - w razie potrzeby - zawiadomią inne służby, np. inspekcję weterynaryjną.
Natrafiłem w lesie na ranne zwierzę. Co robić?
Pomocy można szukać u leśników, choć najlepiej powiadomić o tym urząd gminy. To gmina ma bowiem zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt obowiązek opieki nad wszystkimi zwierzętami: i domowymi (bezdomnymi), i dzikimi – zapewnienia im ewentualnego schronienia czy opieki weterynaryjnej. W tym zakresie gmina może liczyć na współpracę i pomoc ze strony członków Polskiego Związku Łowieckiego, których zobowiązują do tego przepisy.
Leśnicy oczywiście chętnie doradzą, jak zachować się przy zetknięciu z rannym zwierzęciem oraz pomogą w nawiązaniu kontaktu z gminnymi urzędnikami i weterynarzami.
Natrafiłem w lesie na młode zwierzę, które wygląda na porzucone przez matkę. Co robić?
Praktycznie wszystkie zgłoszone wypadki znalezienia „porzuconego" młodego zwierzęcia to fałszywy alarm. Nie należy zbytnio zbliżać się do takich zwierząt, dotykać ich i pod żadnym pozorem zabierać ich z lasu. Pozostawianie młodych zwierząt samych, np. zajęcy, saren czy dzików, to nie brak dbałości o potomstwo ze strony rodziców, ale wręcz przeciwnie - objaw troski o ich byt. To wypracowana przez zwierzęta strategia przetrwania: młode zwierzę nie wydziela intensywnego zapachu, więc nie wyczują go drapieżniki, mało się porusza i ma maskujące ubarwienie, co zapewnia mu ochronę. Ciągła obecność dorosłych zwierząt w pobliżu zagraża młodym i ściąga uwagę drapieżników. Matka dyskretnie obserwuje młode, a zbliża się do nich tylko na czas karmienia.
Zabierając z lasu małą sarnę na oczach jej matki wyrządzamy jej wielką krzywdę. Takie „uratowane" zwierzę w zasadzie nie ma szans na wychowanie wśród ludzi i powrót do naturalnego środowiska.
Zabierając z lasu małą sarnę na oczach jej matki wyrządzamy jej wielką krzywdęNatrafiłem w lesie na kłusownicze wnyki. Co robić?
Wnyk to narzędzie kłusownicze w kształcie pętli z drutu lub stalowej linki. Umieszczane są na ziemi lub na wysokości głowy zwierzęcia i przyczepione do pniaka drzewa lub specjalnie wbitego palika. Zakładane są z reguły grupowo po kilka, a nawet kilkadziesiąt na przesmykach, którymi porusza się zwierzyna. Stanowią także zagrożenie dla ludzi, szczególnie zimą, gdy maskuje je śnieg. W przypadku ich znalezienia należy niezwłocznie zawiadomić leśników lub policję. Nie należy samodzielnie zdejmować, ani zabierać ze sobą wnyków, ale zapamiętać lub dobrze oznaczyć miejsce ich znalezienia (w naszym kraju nawet posiadanie wnyków jest karalne!). Można ostrożnie zaciągnąć pętlę, aby unieszkodliwić niebezpieczny wnyk do czasu przybycia odpowiednich służb.
Natrafiłem w lesie na agresywne zwierzę. Co robić?
Gdy spotkacie w lesie agresywne zwierzę starajcie się jak najszybciej oddalić na bezpieczną odległość. Zdrowe leśne zwierzęta najczęściej same unikają spotkania z ludźmi, a w lesie musimy unikać tylko tych, które nas się nie boją. Zwierzęta są nieprzewidywalne w czasie godów i wtedy nawet rogacz sarny czy byk jelenia może być agresywny, podobnie jak przysłowiowy ranny odyniec. Podobnie może być, gdy zaskoczymy matkę z młodymi w sytuacji, gdy nie może szybko uciec. Wtedy nawet sympatyczna i płochliwa sarna broniąca swojego koźlęcia potrafi atakować człowieka ostrymi raciczkami. Spotkania z dziwnie zachowującymi się zwierzętami trzeba zgłosić leśnikom.
Gdzie można natrafić na żmije? Jak zabezpieczyć się przed nimi?
Na żmiję zygzakowatą możemy się natknąć przede wszystkim w podmokłych fragmentach lasów, pośród rumowisk skalnych, na wilgotnych łąkach, torfowiskach, obrzeżach bagien i na zrębach. Lubi miejsca dobrze naświetlone. Dlatego możemy spotkać ją np. na środku leśnej ścieżki, gdzie wygrzewając się ma nieco uśpioną czujność. Zaniepokojona naszymi krokami, zazwyczaj szybko znika w pobliskiej kryjówce: norze, wykrocie bądź w stercie kamieni. Czasami jednak, gdy przezorność i szybkość ją zawiedzie, próbuje odstraszyć potencjalnego napastnika. Zwija swoje ciało, unosi głowę i głośno syczy. Należy wtedy zachować dystans co najmniej jednego metra, nie wykonywać gwałtownych ruchów i nie drażnić jej. Wtedy żmija nas nie zaatakuje, a my możemy spokojnie wycofać się i uniknąć ugryzienia.
Tam, gdzie spodziewamy się spotkać żmiję, patrzmy uważnie pod nogi i sprawdzajmy miejsce, w którym chcemy usiąść. Bezpiecznie jest mieć wysokie, solidne buty, bo żmija w zasadzie atakuje tylko do wysokości naszej kostki. Poza tym, gdy wędrujemy w ciężkich butach, żmije usłyszą nas z daleka.
Jeśli ukąsiła Cię żmija, nie wysysaj jadu i nie nacinaj miejsca ukąszenia – to tylko może zaszkodzić!W większości przypadków ukąszenie żmii prowokuje człowiek drażniąc ją lub próbując chwytać. Gady te są od nas dużo bardziej ostrożne i unikają jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi. Nigdy bez powodu nie atakują człowieka, a ich ewentualna agresja jest spowodowana wyłącznie strachem czy zaskoczeniem nagłą sytuacją.
Ukąsiła mnie żmija. Co robić?
Oczywiście nie jest to łatwe, ale bardzo ważne w takiej sytuacji jest zachowanie rozsądku i spokoju. Panika i strach u ukąszonego powoduje wzrost tętna i szybsze rozprzestrzenianie się jadu w organizmie. Warto unieruchomić ukąszoną kończynę, aby spowolnić rozchodzenie się trucizny. Niektórzy radzą także założenie opaski uciskowej ponad miejscem ukąszenia, jednak nie jest to konieczne (taka opaska i tak nie może całkowicie tamować dopływu krwi!). Bardzo ważne: nie wysysamy jadu i nie nacinamy miejsca ukąszenia – to tylko może zaszkodzić! Możliwie szybko należy zgłosić się do lekarza, który zapewne poda surowicę w postaci zastrzyku. Warto pamiętać, że choć ukąszenie przez żmiję bardzo rzadko kończy się śmiercią, to jednak jego skutki są nieprzyjemne.
Jak zabezpieczyć się przed kleszczami?
Strach przed kleszczami często zniechęca nas do leśnych spacerów. Ale kleszcze zagrażają nam nie tylko w lesie, równie groźne są dla nas na łące, w ogrodzie, parku lub nad wodą. Czyhają na ofiarę wszędzie tam, gdzie są trawy, paprocie. Lubią też liście leszczyn. Suche bory sosnowe są zatem nawet bezpieczniejsze od miejskiego parku.
Warto jednak zadbać o profilaktykę. Nawet co trzeci kleszcz może przenosić krętki boreliozy. Uchronimy się przed wszelkimi kleszczowymi kłopotami stosując odpowiednie ubranie, czapkę i zabezpieczając się profilaktycznym środkiem chemicznym zakupionym w aptece. Po powrocie ze spaceru w miejscu, gdzie można spodziewać się kleszczy, niezbędna jest kontrola ciała.
Ukąsił mnie kleszcz. Co robić?
Kleszcza należy jak najszybciej usunąć z naszego ciała. Jest to zabieg prosty, bezbolesny i nie wymaga pomocy lekarskiej. Tym bardziej, że obecnie powszechnie dostępne są rozmaite przedmioty ułatwiające usunięcie kleszcza ze skóry. Są to między innymi różnego rodzaju lassa, haczyki czy przyssawki. Możemy go usunąć także zwykłymi szczypczykami. Kleszcza należy uchwycić jak najbliżej skóry, następnie wyciągać go wzdłuż osi wkłucia, lekko obracając. Gdy uda nam się wyciągnąć pajęczaka w całości, rankę należy przemyć środkiem odkażającym, a ręce umyć wodą z mydłem.
Domowe metody polegające na smarowaniu kleszcza różnymi specyfikami nie są polecane. Ułatwiają wprawdzie usunięcie pasożyta, lecz jednocześnie odcinają mu dostęp do powietrza, co zwiększa u niego wydzielanie śliny i wymiocin wstrzykiwanych do krwi człowieka. To z kolei skutkuje zwiększonym ryzykiem zakażenia poważnymi chorobami. Po usunięciu kleszcza ze skóry należy dokładnie sprawdzić, czy nie ma ich w naszym ciele więcej.
Przez 30 dni po ugryzieniu przez kleszcza należy zwracać uwagę na wystąpienie niepokojących objawów: rumienia czy podwyższonej temperatury oraz objawów podobnych do grypyPrzez 30 dni po ugryzieniu należy zwracać uwagę na wystąpienie niepokojących objawów: rumienia czy podwyższonej temperatury oraz objawów podobnych do grypy. Gdy takie wystąpią, należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza.
W moim mieście pojawiły się dzikie zwierzęta. Co robić?
Pojawianie się dzikich zwierząt w mieście zdarza się coraz częściej. Jest to niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Miła i łagodna na pozór sarenka, osaczona przez ludzi, uciekając w panice potrafi nieźle poturbować człowieka, albo złamać sobie kark uderzając w siatkę ogrodzenia.
Jeśli zwierzę pojawiło się na ogrodzonej posesji i można bezpiecznie otworzyć bramę lub furtkę - spróbujmy to zrobić. Oczywiście zwierzęcia nie powinno się dokarmiać, ani zbytnio się do niego zbliżać. Nie należy także samodzielnie łapać lub obezwładniać zwierzęcia. To bardzo niebezpieczne. Chwytanie zwierzęcia wymaga wiedzy i współpracy różnych służb.
W każdej gminie jest powołany wydział (lub stanowisko) zarządzania kryzysowego urzędu gminy, który ma sprzęt i posiada przygotowaną odpowiednią procedurę. Gdy zauważycie zwierzę w mieście, zgłoście to natychmiast właśnie do urzędu gminy lub na policję. Te służby w razie potrzeby skorzystają z pomocy leśników i myśliwych. Zamknijcie też w domu koty i psy, aby uniknąć ich kontaktu ze zwierzęciem, co niesie za sobą ryzyko chorób.
Potrąciłem samochodem zwierzę. Co robić?
Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt kierowca auta, który potrącił zwierzę, powinien zapewnić mu stosowną pomoc i zawiadomić w razie potrzeby służby weterynaryjne oraz policję. Nie ma potrzeby wzywać leśników, co często się zdarza, bo obowiązek usunięcia zwierzęcia z drogi spoczywa na zarządcy drogi oraz gminie.
Kto pokryje mi szkody spowodowane podczas wypadku z udziałem zwierzęcia?
Kierowca samochodu, który potrącił zwierzę, powinien ustalić jego właściciela. Jeśli jest to zwierzę domowe, którego właścicielem jest rolnik, istnieje możliwość uzyskania odszkodowania z ubezpieczenia OC gospodarstwa rolnego.
Jeśli jest to dzikie zwierzę, żyjące w stanie wolnym, to stanowi własność skarbu państwa, który zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego nie odpowiada za takie szkody. Na odszkodowanie możemy liczyć tylko w przypadku gdy mamy odpowiednią polisę AC lub gdy szkoda powstała w związku z polowaniem. Wtedy odpowiedzialność za szkodę ponosi zarządca obwodu łowieckiego, od którego możemy domagać się odszkodowania w oparciu o ustawę prawo łowieckie (art. 46).
Czy mogę swobodnie spacerować po lesie z psem?
Spacer z psem po lesie to wielka przyjemność, ale trzeba pamiętać, że nie wolno psów puszczać luzem (mówi o tym ustawa o lasach oraz art. 166 kodeksu wykroczeń). Wyjątkiem są czynności związane z polowaniem.
Ze względu na ochronę zwierząt dziko żyjących możemy więc po lesie spacerować wyłącznie z psem, który prowadzony jest na smyczy. Należy pamiętać, że nawet mały, pozornie spokojny pies to drapieżnik, który w genach ma polowanie: pogoń i zabijanie. Psy w lesie wprowadzają ogromny niepokój i są przyczyną śmierci wielu zwierząt. Należy zatem rygorystycznie przestrzegać tego nakazu nie tylko z obawy przed mandatem, ale przede wszystkim w trosce o przyrodę.
Czy mogę w lesie swobodnie obserwować i fotografować zwierzęta?
Ustawa o ochronie przyrody zakazuje umyślnego płoszenia i niepokojenia zwierząt, chwytania ich i niszczenia miejsc lęgowych. Można obserwować zwierzęta, a także fotografować i filmować je z bezpiecznej odległości. Nie można jednak w trakcie fotografowania łamać ustawowych zakazów oraz przeszkadzać zwierzętom w godach, lęgach (np. wyciągając z gniazda jajka lub pisklęta do sfotografowania) oraz normalnym funkcjonowaniu. Wobec coraz powszechniejszego dostępu do aparatów fotograficznych i ogromnego zainteresowania fotografią przyrodniczą te zapisy mają swój sens. Ponadto rozporządzenie ministra środowiska dotyczące gatunków objętych ochroną precyzuje zapisy ustawy i określa dokładnie listę zwierząt, w tym ptaków, dla których wprowadzono zakaz fotografowania i filmowania, jeśli spowodować to może ich niepokojenie lub płoszenie.
W listopadzie 2008 r. zmieniono zapisy ustawy o ochronie przyrody (art. 56), na mocy których można wystąpić z wnioskiem do regionalnego dyrektora ochrony środowiska, a na terenie parku narodowego – do dyrektora parku, o wydanie zgody na fotografowanie chronionych zwierząt.
Zanim sięgniemy po aparat, aby uwiecznić obserwowane zwierzęta i ptaki, powinniśmy bliżej poznać prawo chroniące przyrodę.
Najnowsze aktualności
Ogród pod skrzydlatym aniołem
Ogród pod skrzydlatym aniołem
2 października to Europejski Dzień Ptaków. W tym dniu chcemy podpowiedzieć co my możemy zrobić dla naszych skrzydlatych przyjaciół. Zapraszamy do lektury artykułu, który ukazał się w jednym z numerów Ech Leśnych.
Gdzie szukać ukojenia po stresującym dniu? Odpowiedź jest oczywista – w lesie! Taka wycieczka ma terapeutyczne działanie choćby pod szyldem coraz modniejszych kąpieli leśnych. Jednak nie każdy z nas ma możliwość codziennej terapii lasem i przechadzania się wolno pośród ptasich treli, natomiast wielu posiada ogrody czy działki.
Każdy skrawek zieleni warto ukształtować w taki sposób, aby zapewnić obecność naszych skrzydlatych przyjaciół, których słuchanie uczyni nas zdrowszymi, spokojniejszymi i szczęśliwszymi. Najatrakcyjniejszymi miejscami dla ptaków są wielogatunkowe ogrody z dużymi, starymi drzewami i krzewami, jednak każdy może urządzić ogród w taki sposób, aby ptaki znalazły w nim dogodne schronienie, pożywienie czy miejsce do gniazdowania. Poszczególne „aranżacje” będą się różnić od siebie składem gatunkowym i ilościowym awifauny, gdyż różnorodność ptaków zależy od wielu czynników: wieku i powierzchni ogrodu, rodzajów drzew i krzewów czy pory roku. Latem spotkamy w nich ptaki lęgowe, wczesna wiosna i jesień obfitują w ptasich migrantów przemieszczających się z i na zimowiska, natomiast zimą będziemy mogli zaobserwować zarówno gatunki osiadłe, jak i ptaki traktujące nasz kraj jako zimowisko, na przykład jery czy jemiołuszki.
Ten oraz wiele innych artykułów w Echach Leśnych
Nasi sprzymierzeńcy
Pośród ptasich mieszkańców naszych zielonych enklaw przeważają ptaki żywiące się owadami w różnych stadiach rozwojowych – zarówno gąsienicami motyli, pędrakami chrząszczy, larwami muchówek, jak i postaciami dorosłymi między innymi chrząszcza ogrodnicy niszczylistki. Dlatego zapraszając ptaki do ogrodu, zapewnimy sobie naturalny sposób usuwania różnorodnych szkodników, a także ograniczymy rozsiewanie się wielu chwastów. Ptaki chętnie spożywają także inne bezkręgowce, jak dżdżownice, ślimaki i pająki. Oczywiście skład diety zależy od upodobań konkretnego gatunku ptaków – jerzyki i jaskółki wychwytują owady wyłącznie w locie, kopciuszki potrafią upolować ofiary zarówno w locie, jak i zebrać je z powierzchni płaskich. Jeszcze inne, na przykład sikory, pokrzewki czy mysikróliki, przeczesują drzewa i krzewy w poszukiwaniu pokarmu, który pobierają zarówno z liści, gałązek, jak i szczelin kory.
Najwyższe piętra drzew za swoją stołówkę obrały wilgi i kukułki, a wzdłuż całych pni pracują dzięcioły, pełzacze czy kowaliki. Na parterze pośród roślinności polują wróble, trznadle, słowiki, drozdy czy krukowate. Za pomocą swoich silnych dziobów gawrony potrafią penetrować glebę na głębokość kilku centymetrów, dzięki czemu są w stanie zjeść pędraki czy turkucie podjadki. Po deszczu najniższe piętro do polowań preferują także drozdy, które chętnie wyciągają z ziemi dżdżownice. Dodatkowo śpiewaki tworzą charakterystyczne kuźnie, rozbijając na ulubionym kamieniu ślimacze skorupki.
Ptasie enklawy
W poszukiwaniu optymalnych miejsc do gniazdowania posiadające różne wymagania gatunki ptaków preferują odmienne siedliska. Dlatego w ogrodzie warto stworzyć warunki odpowiednie zarówno dla dziuplaków, jak i ptaków wyprowadzających lęgi w gęstych żywopłotach.
Pamiętajmy, że ptaki lubią także zażywać kąpieli w piasku, dlatego dla wróbli czy mazurków warto przygotować takie miejsce.
Samce wielu gatunków ptaków, jak choćby kontrastowo ubarwione samce muchołówki żałobnej, są mocno terytorialne i nie tolerują swojego wzajemnego widoku podczas okresu lęgowego. Dzięki tworzeniu enklaw samczyki będą łatwiej tolerować sąsiedztwo par tego samego gatunku. Jeśli obszar pomiędzy budkami lęgowymi przeznaczonymi dla sikor będzie porastał gąszcz drzew i krzewów, istnieje możliwość, że ogród zasiedli kolejna para tych ptaków. Dlatego warto powiesić budki w sporej odległości, najlepiej na dwóch różnych końcach ogrodu, aby ptaki nie konkurowały ze sobą o terytorium i pokarm. Wzajemne tolerowanie się par pokrzewek czy rudzików możliwe jest wyłącznie przy naturalnym odgrodzeniu swoich rewirów za pomocą żywopłotów, ścieżek czy cieków wodnych. Znacznie bardziej tolerancyjne są szpaki – przeznaczone dla nich budki można zawiesić na jednym pniu grubego drzewa po dwóch jego stronach, ale koniecznie na różnych wysokościach.
Polecane rośliny
Zamiast inwestować w obce gatunki roślin, których z wielu powodu należy unikać, tworząc ogród, warto w pierwszej kolejności zainteresować się rodzimymi. Takie rozwiązanie niesie za sobą wiele korzyści. Po pierwsze – krajowe rośliny są mniej podatne na różnorodne choroby, a także znacznie lepiej zimują niż te egzotyczne. Po drugie – ptaki bardzo chętnie zjadają z ich owoce.
Świetny przykład stanowią tu jarzęby, czarny bez, dzika róża, irga czy rokitnik, których pięknie wybarwione owoce wspaniale zdobią jesienne ogrody. Podobnie jak my, ptaki chętnie skuszą się na dojrzałe owoce malin, jeżyn, jabłoni, grusz lub śliw. Jednocześnie pamiętajmy, że zapraszając skrzydlatych przyjaciół do naszych ogrodów, będziemy się z nimi musieli podzielić dojrzałymi wiśniami, czereśniami czy aronią. Nieraz zdarzyło mi się wyczekiwać momentu, kiedy owoce aronii będą optymalnie dojrzałe, aby zminimalizować ich cierpkość. Kiedy zakładałam sobie, że w kolejnym dniu je zbiorę, zazwyczaj przegrywałam ze stadem szpaków, które wyczekiwało tego samego momentu i nie pozostawiało po swojej wizycie ani jednego(!) dojrzałego owocu.
Jednak wybierając gatunki drzew i krzewów owocowych, musimy pamiętać o ich wymaganiach i wziąć pod uwagę warunki panujące w naszym ogrodzie.
Jeśli jest to możliwe, warto podzielić ogrodowy trawnik na użyteczną część rekreacyjną oraz dziką, w której ograniczymy koszenie do minimum – nie częściej niż dwukrotnie w ciągu sezonu. Takie rozwiązanie stworzy nam możliwość obserwacji znacznie większej liczby ptaków niż w przypadku równo przystrzyżonego trawnika angielskiego. Poza tym lekko zdziczały trawnik daje szansę, że wyrosną na nim różnorodne kolorowe kwiaty: niebieskie chabry, niezapominajki, żółte mniszki lekarskie, dziurawce, dziewanny, wiesiołki, białe krwawniki, rumianki. Rośliny przyciągną także ptaki swoimi drobnymi, smakowitymi nasionami. Niepozorna, ale nielubiana przez ogrodników wszędobylska gwiazdnica pospolita jest jedną z roślin najwcześniej zawiązujących nasiona, przez co stanowi istotny składnik diety wielu młodych łuszczaków, na przykład dzwońców.
Podczas kształtowania ogrodów nie zapominajmy o żywopłotach – najlepiej z rodzimych gatunków. Takie miejsca będą świetnymi kryjówkami, a także bezpiecznymi lokalizacjami gniazd pokrzewek czy kosów. Świetnie nadają się do tego świerk, grab czy śliwa tarnina, która poza pysznymi owocami ma ciernie, dzięki czemu stanowi bezpieczne schronienie dla ptaków. W cieniu warto zasadzić cis, który wprawdzie wyjątkowo wolno rośnie, ale po czasie tworzy atrakcyjne żywopłoty. Kusi ptaki swoimi czerwonymi osnówkami, będącymi jego jedyną nietrującą częścią, a one chętnie je zjadają i dzięki temu rozsiewają nasiona.
Inni mieszkańcy
Kształtując ogród, warto pomyśleć także o miejscach dla przedstawicieli innych gromad zwierząt. Dobrym rozwiązaniem jest wkomponowanie nawet niewielkiego oczka wodnego, które znacznie zwiększy różnorodność mieszkańców ogrodu. Łagodne brzegi i wystające kamienie stworzą ptakom możliwość bezpiecznego zaspokojenia pragnienia i wykąpania się. Naturalistyczny charakter może nadać mu maleńki wodospad, który oprócz aspektu wizualnego napowietrzy wodę w oczku – dzięki temu będą mogły w niej zamieszkać ryby, między innymi nasze rodzime cierniki lub różanki.
Jeśli w naszym oczku pojawią się żaby, istnieje spora szansa, że zainteresuje ono także zaskrońce, chętnie na nie polujące. W poszukiwaniu wody do picia do oczka mogą przylecieć nietoperze, dla których warto wywiesić specjalne budki. Najpopularniejsze z nich typu Stratmann stanowią samoczyszczący się schron i są chętnie zamieszkiwane przez gacki, karliki, nocki, borowce czy borowiaczki. Nietoperze są naszymi wielkimi sprzymierzeńcami – każdy z nich potrafi zjeść co noc nawet kilka tysięcy komarów. Bardzo sympatycznymi mieszkańcami ogrodów mogą być jeże, dla których warto zostawić stertę gałęzi i liści stanowiących potencjalne schronienie. Dodatkowy atut naszego ogrodu może stanowić skalniak lub ułożona nawet niewielka sterta kamieni. To na nich lubią wygrzewać się jaszczurki, zazwyczaj najpospolitsze zwinki. Niekoszona część ogrodu jest natomiast zaproszeniem do niego wielu gatunków zapylaczy, które chętnie odwiedzą kolorowe nektarodajne kwiaty.
Mroczna strona przystani
Zapraszając do ogrodu skrzydlatych przyjaciół, należy pamiętać, że musimy się w nim spodziewać także polujących drapieżników. Powinniśmy zaakceptować obecność rodzimych ssaków – kun, czy znacznie rzadszych chronionych łasic i tchórzy. Nie powinny nas także dziwić odwiedziny specjalizujących się w polowaniach na ptaki jastrzębi czy częściej spotykanych krogulców, które regularnie można zaobserwować zimą przy karmnikach.
Niestety, ogrody są również odwiedzane przez koty domowe, które zaspokajają swoje instynkty łowieckie, zabijając ptaki. Jak sama nazwa wskazuje – koty należy hodować w domu, a każdy z właścicieli powinien ponosić pełną odpowiedzialność za swoje zwierzę. Z wielką dezaprobatą społeczną spotykają się psy polujące na polach i w lasach, dlaczego w takim razie tolerowane są koty? Właściciele często nie zdają sobie sprawy z tego, jakie szkody w ekosystemach powodują ich pupile. Według badań opublikowanych przez zespół polskich naukowców w międzynarodowym magazynie „Global Ecology and Conservation” każdego roku w Polsce ofiarą kotów może padać aż 144 mln ptaków i około 631 mln ssaków. W większości stanowią je popularne gatunki, gniazdujące przy ludzkich osiedlach (wróble lub szpaki), ale są wśród nich także ptaki zakładające gniazda na ziemi (skowronki i pliszki żółte). Największa liczba ptaków zabijana jest na wiosnę, co pozwala przypuszczać, że znaczny odsetek ofiar stanowią te młode.
Leśne oazy
W celu zwiększenia różnorodności biologicznej w jednogatunkowym lesie leśnicy tworzą specjalne remizy. Mają powierzchnię około 1 tys. arów i składają się z urozmaiconych gatunków biocenotycznych drzew i krzewów, takich jak: lipa, klon, głóg, jabłoń, kruszyna lub kalina. Sadzenie remiz ma zapewnić pokarm, schronienie oraz miejsca rozrodu różnym gatunkom ptaków, szczególnie owadożernym, które są bardzo pomocne w zwalczaniu gradacji owadzich szkodników. Wspomniana metoda wzbogacania ubogich siedlisk została opracowana przez polskiego leśnika prof. Witolda Koehlera i stanowi jeden z elementów ogniskowo-kompleksowej metody ochrony lasu.
Zachęcamy do obejrzenia filmu
