News
45. rocznica Porozumień Sękocińskich – ważne wydarzenie dla leśników
45. rocznica Porozumień Sękocińskich – ważne wydarzenie dla leśników
Porozumienia Sękocińskie podpisane w marcu 1981 roku stały się znaczącym symbolem dialogu społecznego w polskim leśnictwie. W szczególnym momencie historii PRL środowisko leśników upomniało się o godność pracy, stabilność zarządzania lasami i odpowiedzialność za ich przyszłość.
W marcu 1981 roku w podwarszawskim Sękocinie Starym podpisano Porozumienia Sękocińskie - dokument, który zapisał się w historii środowiska leśników oraz tworzącej się wówczas „Solidarności” pracowników leśnictwa. Był to jeden z przykładów dialogu społecznego prowadzonego w okresie dynamicznych przemian politycznych i społecznych w Polsce.
Sygnatariusze Porozumień Sękocińskich zwracali uwagę m.in. na potrzebę zapewnienia stabilności systemu zarządzania lasami, poszanowania wiedzy i doświadczenia zawodowego leśników oraz odpowiedzialnego gospodarowania zasobami przyrodniczymi w perspektywie długofalowej.
Dziś rocznica podpisania Porozumień Sękocińskich przypomina o odpowiedzialności za lasy i o roli, jaką w ich ochronie oraz zrównoważonym użytkowaniu odgrywa środowisko leśników. To także okazja do refleksji nad dziedzictwem leśnej „Solidarności” i jej znaczeniem dla współczesnego polskiego leśnictwa.
Porozumienia Sękocińskie zainaugurowały reformę ustrojową leśnictwa, wprowadzoną ustawą o lasach w 1991 roku. Zawarte w ustawie rozwiązania prawne zagwarantowały Lasom Państwowym stabilność w burzliwym okresie transformacji ustrojowej państwa.. Porozumienia stanowiły też zaczyn nowoczesnego ustawodawstwa określającego dynamikę rozwoju leśnictwa. Ujęte w porozumieniach formalno-prawne uwarunkowania wielofunkcyjnego modelu leśnictwa stanowiły połączenie idei ochrony przyrody z aspektami gospodarczo-ekonomicznymi, nadając tym samym podmiotowości leśnikom, jako profesjonalistom odpowiedzialnie zarządzającym zasobami przyrodniczymi kraju.
Sytuacja geopolityczna Europy Wschodniej na początku lat 80. ubiegłego stulecia nie pozwalała na wprowadzenie niemal żadnych zmian, a zwłaszcza tak radykalnych jak te postulowane przez protestujących w Gdańsku. Żaden kraj Układu Warszawskiego nie mógł wyjść poza ramy komunizmu – tak nakazywała „doktryna Breżniewa”. Rząd PRL jak i inne rządy obsadzone przez władze ZSRR w krajach byłego obozu socjalistycznego mogły, w razie silnych protestów społecznych, liczyć na „bratnią pomoc” państw sąsiednich. Jednakże strach przed siłowym stłumieniem buntu nie powstrzymał strajkujących.
Komuniści po długich negocjacjach zgodzili się zaakceptować postulaty protestujących i w ten sposób podpisano cztery porozumienia pomiędzy stroną rządową, a strajkującymi:
- Porozumienie w Szczecinie – 30 sierpnia 1980 roku, sygnowane przez Mariana Jurczyka (z ramienia rządu PRL przez Kazimierza Barcikowskiego);
- Porozumienie w Gdańsku – 31 sierpnia 1980 roku, sygnowane przez Lecha Wałęsę – w sali BHP Stoczni Gdańskiej im. Lenina (z ramienia rządu PRL przez Mieczysława Jagielskiego);
- Porozumienie w Jastrzębiu-Zdroju – 3 września 1980 roku, sygnowane przez Jarosława Sienkiewicza z MKS przy KWK Manifest Lipcowy (z ramienia rządu PRL przez Aleksandra Kopcia);
- Porozumienie w Hucie Katowice (Dąbrowa Górnicza) – 11 września 1980 roku, sygnowane przez Zbigniewa Kupisiewicza (z ramienia rządu PRL przez Franciszka Kaima).
Powstanie NZSS „Solidarność” wyzwoliło w Polakach ogromną aktywność w wymiarze politycznym i społecznym. Dotychczas, w komunistycznej rzeczywistości naszego kraju, niemożliwe było, aby władze jakiegokolwiek stowarzyszenia, organizacji czy związku wybierane były w sposób wolny od władzy partii komunistycznej. Aktywny udział tysięcy obywateli w zebraniach wyborczych w zakładach pracy i żywe angażowanie się w działania samorządnych związków stanowiły i kreowały zupełnie nową rzeczywistość Polski lat 80.
Także leśnicy w okresie walki stoczniowców i robotników o podpisanie Porozumień Sierpniowych aktywnie ubiegali się o nadanie właściwej rangi swojej grupie zawodowej. Już 2 września 1980 roku w Szczecinie uzgodniono tekst porozumienia z Komisją Rządową, na której czele stał wiceminister leśnictwa i przemysłu drzewnego Józef Kadryś.
Postulowano:
- podkreślenie rangi zawodu leśnika w społeczeństwie - w aspekcie rosnących pozaprodukcyjnych funkcji lasu,
- prowadzenie działań organizacyjnych dla usprawnienia funkcjonowania gospodarki leśnej i handlu drewnem,
- wprowadzenie etapów regulacji płac w leśnictwie.
Negocjacje zaowocowały przeprowadzeniem 30 października 1980 roku we Wrocławiu założycielskiego zebrania przedstawicieli „Komitetów Założycielskich” i utworzenie Krajowej komisji Porozumiewawczej Pracowników Leśnictwa. 11 marca 1981 roku w Sękocinie zawarto porozumienie pomiędzy ministrem Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego oraz Krajową Komisją Koordynacyjną Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność” w sprawie współdziałania i realizacji wniosków oraz postulatów zgłoszonych przez komisje zakładowe.
Tak właśnie tamte, pełne nadziei, ale i obaw, dni wspomina pan Stanisław Marks, były leśniczy leśnictwa Białe Błota w Nadleśnictwie Bydgoszcz: „Sierpień 80 roku to była wiara. Wiara i nadzieja na zmianę tego co było. Następnie przyszedł stan wojenny i wówczas pojawiły się ciarki na plecach. Osobiście miałem przypadek, że do mnie, do leśniczówki przyszedł bardzo zestresowany gajowy. Zapytany o to, co się stało, poprosił tylko o walerianę i poszedł do domu. Wrócił po około godzinie bardzo roztrzęsiony. Kiedy zapytałem po raz kolejny co się stało, poprosił mnie, abym przysiągł mu, że to co mi powie zostanie tylko między nami. Opowiedział mi, że odwiedziło go trzech ludzi, w tym jeden z bronią i wypytywali go o mnie. Wówczas rzeczywiście ugięły mi się nogi. Poinformowaliśmy ówczesnego p.o. nadleśniczego, który polecił nam złożyć zeznania na milicji i sam z nami pojechał. Gajowy złożył zeznania. Milicja poinformowała nas, że leśniczówka będzie pod stałą obserwacją. Kolejnego dnia rano pod leśniczówkę podjeżdża stara syrenka i trabant. Myślałem, że ktoś chce kupić drewno. Wysiadło kilku mężczyzn. Pokazali mi legitymację Służby Bezpieczeństwa. Bardzo „konkretnym” językiem nakazali mojemu gajowemu, aby opowiedział im tę historię. Kiedy skończył, kapitan SB wstał i wyszedł, przy czym tak trzasnął drzwiami, aż posypał się tynk. Po chwili wrócił i kazał złożyć ponownie zeznania, informując, że w tej historii nikt nie miał broni. Kiedy gajowy podpisał „właściwą” wersję zeznań SB-cy wyszli i ślad po nich zaginął. Jak skończyłaby się ta historia, gdyby gajowy nie podpisał tych zmienionych zeznań? Trudno powiedzieć”.
„Jeśli chodzi o Porozumienia Sękocińskie – dodaje Stanisław Marks – miałem w nich swój pośredni udział. Jako przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Koordynacyjnej przy dyrekcji Lasów w Toruniu opiniowałem te dokumenty, nanosiliśmy poprawki i sugestie dot. części zapisów.”
Stanisław Marks postanowieniem Prezydenta RP nr 567/2019 został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności. Był pracownikiem Nadleśnictwa Bydgoszcz, od 1980 roku zaangażowanym w działalność NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego kontynuował działalność w podziemnych strukturach związkowych. Do 1989 roku zajmował się kolportażem ulotek i innych wydawnictw bezdebitowych oraz organizowaniem środków finansowych przeznaczanych na pomoc dla osób więzionych i represjonowanych z powodów politycznych.



